Robert Potter Prawdziwe imię i nazwisko prota to Robert Potter. Markowi udało się go wyśledzić. Okazuje się byłym farmerem, który miał spokojną rodzinę, żył spokojnym życiem i był szczęśliwy. Pewnego dnia, kiedy był w pracy, do jego domu włamał się miastowy rozrabiaka. Był podpity, zgałcił i zabił jego żonę i córkę. Kiedy Robert wrócił do domu, wpadł w szał i zabił tego gościa. Potem wszedł do rzeki, płynął bardzo długo i właśnie wtedy musiała się dokonać jego przemiana. Mark jest z siebie dumny i jednocześnie bardzo mu przykro prota. W dniu, w którym prot ma odejść jak twierdzi (choć Mark twierdzi, że cos mu się stanie), żegna się z nim i tłumaczy mu, że wie, kim jest. prot twierdzi, że to nieprawda, ale skoro znalazł Roberta, niech się nim zaopiekuje, kiedy odleci. Zostawia go z tymi słowami. I w dokładnie tej minucie, w jakiej zapowiadał swój odlot, Robert zapada w nieuleczalną śpiączkę. Od tej pory do końca życia będzie katatonikiem - to znaczy śni, żyje, czuje, myśli, ale nie może się ruszać i nic mówić. Mimo wszystko Mark wierzy, że on kiedyś się obudzi i będzie mógł znowu z nim porozmawiać. prot także dał mu kilka ważnych rad, do których postanowił się od tej pory dostosować. Rozpoczyna się nowy okres w życiu doktora Marka...